nic nie muszę

bo to jest taki dzień, że wstaję bliżej już południa i nucę tango. potem przypominam sobie o tych wszystkich intensywnych planach na sobotę i myślę: "a właściwie... skoro i tak nie dam rady być wszędzie, to mogę równie dobrze nie być nigdzie".





~*~
głęboki oddech i powtarzam: "be patient"




Komentarze: